8 stycznia 2017

W 5 krokach - jak przestać pisać bloga i wycofać się z wirtualnego życia / wspólne dzierganie #16


Kiedy brakuje motywacji do szycia i pisania bloga, zawsze zostaje do poruszenia temat braku motywacji.

Pewnie świetnym pomysłem byłoby zatytułowanie tego wpisu "5 sposobów na przywrócenie bloga do życia" albo "5 sposobów na przywrócenie życia do szycia." W moim przypadku, najpierw musiałabym przywrócić maszynę do szycia do życia, co niestety wiąze ze sporym wydatkiem. Co do pisania, pewnie skończyłoby się na 5 poradach jak przestać pisać bloga i wycofać się z wirtualnego życia. Taki właśnie stan nie do końca mi pasuje i z zazdrością patrzę na nowe zręcznie zredagowane wpisy i pięknie wyedytowane zdjęcia. Nawet jeśli zdarzy mi się coś napisać to ciągłe niezadowolenie i niekończące się dopieszczanie skutecznie zniechęci mnie do publikacji. Nie pomaga też porównywanie się z innymi, bo lepsze zdjęcia, bo szata graficzna, bo tekst ciekawszy a ja nie czaję wcale htmla i jak coś przestawię to na bank wszystko się nieodwracalnie pochrzani. Trzeba by jeszcze wspomnieć o mądrych wyróżnionych fragmentach tekstu na białym tle i w ramce. Szkoda tylko, że żadna czcionka nie pasuje a i mądrości ze świecą szukać. Świetnym sposobem na uniemożliwienie publikacji posta jest też odłożenie tekstu w połowie na dokończenie niewiadomokiedy. Jest bardziej niż pewne, że cała koncepcja i wena nie pojawią się już na zawołanie i post, jak wyrzut sumienia, zawiśnie w roboczych na wieki. Możliwe też, że roboczy post tak bardzo  się zdezaktualizuje, że uszyta/wydziergana rzecz będzie a) już za mała (optymistycznie: za duża), b) 3 razy przerobiona (z sukienki na spódnicę, ze spódnicy na torebkę, z torebki na etui), c) zdematerializowana czyli wyrzucona. Jestem niestety w stanie przypomnieć sobie kilka (kilkanaście?) takich postów a te nieszczęsne rzeczy dalej leża gdzieś upchnięte na wieczne niepokazanie i krzyczą z szafy jak nienakarmione zwierzątka.

Może pomożecie mi się z tym ogarnąć? Może sami macie takie zapomniane wyrzuty sumienia, których ani nie wyrzucacie ani nie kończycie? Może nie ma sensu marnować czasu i emocji na relikty przeszłości? Jak bezboleśnie rozprawić się z zapomnianą szyciową/dzierganą przeszłością? Bo przecież da się, prawda?

wspólne dzierganie z Maknetą


Jak przestać pisać bloga i wycofać się z wirtualnego życia.


                                                                        1. Bądź ciągle niezadowolona z efektów, dopieszczaj w nieskończoność.

                                                                        2. Porównuj się z innymi, poświęć masę czasu na rozpamiętywanie dlaczego ty tak nie potrafisz. 

                                                                        3. Odkładaj skończenie tekstu/projektu na nigdy - hoduj robocze posty w nieskończoność.

                                                                        4. Nawet nie próbuj zrobić czegokolwiek.

                                                                       5. Zostawiaj nieskończone rzeczy i nic z nimi nie rób, trać energię na niemyślenie o nich.

28 grudnia 2016

Dziergnie bez celu / wspólne dzierganie #15



Robienie na drutach nie musi mieć celu. Samo w sobie jest celem. To, że każde kolejne oczko schodzi z drutów równo i gładko a włóczka pięknie ślizga się po drutach, daje wystarczająco dużo satysfakcii. Tak dużo, że chcę robić jeszcze jedno i jeszcze jedno i kolejne. Kolejny rządek, kolejny kawałek i jeszcze lewą stronę, żeby skończyć na czysto na prawej i zaczynać od nowa. Co dziesięć dwa razem, lewa strona, co 9 dwa razem i czapka zaczyna się formować. Łapanie oczek, prucie, zaczynanie od nowa. Wspólne dzierganie u Maknety.


A kiedy coś nie wyjdzie, to nawet lepiej, że nie wyjdzie
Przynajmniej nie muszę się jeszcze smucić, tak jak wtedy, kiedy oglądam ostatni odcinek ulubionego serialu.



Próbuję wrócić do bloga po prawie 4 miesięcznej przerwie. 
Nie wiem czy się uda, bo najczęściej kończy się na myśleniu o tym co bym mogła napisać 
i planowaniu jakie zdjęcia mogłabym zrobić. 

A to niestety przypomina myślenie o ćwiczeniach siedząc z czekoladą w łóżku pod kołdrą.

Daleko do celu.


17 października 2016

Wspólne uwalnianie tkanin / październik 2016


Kolejny początek miesiąca - kolejnego, w którym będzie wiele okazji do uwolnienia tkanin z Waszych szaf / łóżek / lodówek. 


We wrześniu pięknie Wam poszło - gratulacje!

Linki dodajemy przez miesiąc - linki do postów, w których pokazujecie rzeczy uszyte z zalegających tkanin w październiku
+ ewentualnie te, których nie zdążyliście dodać we wrześniu. 

Pamiętajcie, że będzie miło gdy odwiedzicie się nawzajem na blogu i zostawicie komentarza a może przy okazji się zainspirujecie?



4 września 2016

Wspólne uwalnianie tkanin / wrzesień 2016


Kolejny początek miesiąca - kolejnego, w którym będzie wiele okazji do uwolnienia tkanin z Waszych szaf / łóżek / lodówek. 

W sierpniu pięknie Wam poszło - gratulacje!

Linki dodajemy przez miesiąc - linki do postów, w których pokazujecie rzeczy uszyte z zalegających tkanin we wrześniu
+ ewentualnie te, których nie zdążyliście dodać w sierpniu. 

Pamiętajcie, że będzie miło gdy odwiedzicie się nawzajem na blogu i zostawicie komentarza a może przy okazji się zainspirujecie?


7 sierpnia 2016

Sukces = czekanie


Czekanie. Niestety w tym nigdy nie byłam dobra. Może to jest właśnie przyczyna problemu z sukcesami? 
Czasami coś się uda, najczęściej jednak, na moje nieszczęście, sukces wymaga cierpliwości. 
Ten chleb to była niezła jej próba. Najpierw zakwas, na który czekałam 5 dni. 
Potem chleb, który z przerwami wymaga 48 godzinnej troski i i tak nie wiedziałam czy coś z tego wyjdzie.


CHLEB Z PIECZONYMI ZIEMNIAKAMI I ROZMARYNEM 
(źródło + moje madyfikacje)   


                                                                                                              ZACZYN

                                                                                                              2 łyżki zakwasu pszennego lub żytniego (jak wyhodować zakwas)                                                                                                              
                                                                                                              1 szklanka (250 ml) mąki pszennej typ 720
                                                                                                              2/3 szklanki letniej wody

                                                                                                              ZIEMNIAKI

                                                                                                              0,5 kg pokrojonych w kostkę ziemniaków
                                                                                                              1 łyżka oliwy/oleju
                                                                                                              rozmaryn świerzy i/lub suszony
                                                                                                              1/2 łyżeczki soli

                                                                                                              CIASTO

                                                                                                              600g mąki = 500g mąki pszennej typ 720 i 100g mąki żytniej razowej typ 2000                
                                                                                                              1 i 1/4 szklanki ciemnego piwa (letniego)
                                                                                                              zaczyn
                                                                                                              1 łyżka soli
                                                                                                              upieczone ziemniaki

ZACZYN
Składniki wymieszać, zostawić w ciepłym miejscu na 8-12 godzin.

 ZIEMNIAKI
Składniki wymieszać, piec w piekarniku na złoty kolor (ok. 20 minut w 200 stopniach).

CIASTO
Letnie piwo wymieszać z zaczynem (dobry zaczyn powinien unosić się na powierzchni piwa), dodać mąkę, wymieszać do połączenia składników, odstawić na 20-40 minut w ciepłe miejsce. Dodać sól i wyrobić ciasto rozciągając je i składając (ok. 6 minut) - filmik jak to zrobić. Dodaj wystudzone, przestudzone ziemniaki i już ręcznie, delikatnie wrobić je do ciasta. Miskę odstawić w ciepłe miejsce na 2 godziny (owinąć ściereczką i włożyć do reklamówki). W czasie tych 2 godzin, składaj ciasto co 30 minut tak jak w filmiku. Po tych wszystkich składaniach i czekaniach uformować z ciasta kulę, oprószyć mąką, włożyć do formy, w której będzie pieczony (najlepiej wyłożonej papierem do pierniczenia) i zostawić na 20 minut. Ciasto w formie owinąć ściereczką, włożyć do reklamówki i umieścić w lodówce na 8-12 godzin do wyrośnięcia).

Piec w naparowanym piekarniku nagrzanym do 220 stopni przez 40 minut.


2 sierpnia 2016

Wspólne uwalnianie tkanin / sierpień 2016


Kolejny początek miesiąca - kolejnego, w którym będzie wiele okazji do uwolnienia tkanin z Waszych szaf / łóżek / lodówek. 

W lipcu pięknie Wam poszło - gratulacje!

Linki dodajemy przez miesiąc - linki do postów, w których pokazujecie rzeczy uszyte z zalegających tkanin w maju
+ ewentualnie te, których nie zdążyliście dodać w lipcu. 

Pamiętajcie, że będzie miło gdy odwiedzicie się nawzajem na blogu i zostawicie komentarza a może przy okazji się zainspirujecie?


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...